Generalnie RPA kojarzy się z apartheidem, Nelsonem Mandelą, dobrymi czarnymi tubylcami i złymi białymi kolonizatorami - takie obrazki napływają do nas z ekranu telewizora. Tymczasem gdy zajrzymy bliżej, sytuacja staje się trochę bardziej skomplikowana. Zaczyna mieć znaczenie czy dany biały włada językiem angielskim czy też afrikaans. Czarna ludność natomiast nie tworzy jednolitego społeczeństwa, jak to by się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Dodać też należy, że w RPA oprócz ludności białej i czarnej są tzw. kolorowi (ang. coloureds, afr. kleurlinge), czyli osoby posiadające przodków różnych ras, Azjaci, oraz pierwsi ludzie zamieszkujący te ziemie, popularnie znani jako Buszmeni.
W efekcie w państwie tym mamy aż 11 oficjalnych języków, co jest zjawiskiem bardzo rzadkim w skali światowej. Są to: afrikaans, angielski, ndebele, północny sotho (tzw. pedi), południowy sotho (inaczej sotho lub sesotho), swazi, tswana, tsonga, venda, xhosa i zulu. Najczęściej w polityce, nauce i w handlu jest używany angielski, ale jako językiem ojczystym włada nim niewiele ponad 8% obywateli, przeważnie w miastach. Kolejnym językiem należącym do grupy języków indoeuropejskich jest afrikaans. Język ten powstał w efekcie ewolucji niderlandzkich dialektów używanych przez pierwszych kolonizatorów i w rzeczywistości niewiele odbiega od dzisiejszego języka holenderskiego - różni się przede wszystkim uprostszoną gramatyką oraz pewną ilością zapożyczeń leksykalnych z innych języków tego regionu. Trudno mi określić szanse dogadania się użytkowników obydwu języków, jako że nie władam ani jednym, ani drugim, jednak dla kogoś kto spotyka się z nimi po raz pierwszy wydają się one niemal identyczne.W latach apartheidu afrikaans był obok angielskiego jedynym oficjalnym językiem w RPA i często utożsamiano go z panującym reżimem oraz segregacją rasową. Jest on jednak ojczystą mową 13% obywateli, w tym większości ludności białej i kolorowej oraz przeważa w zachodnich prowincjach. Ze swojej strony mogę tylko dodać, że z dotychczasowych języków, z którymi się stykałem, właśnie afrikaans przypadł mi do gustu najbardziej, przynajmniej jeśli chodzi o samo brzmienie. Kiedyś na pewno do niego powrócę.
![]() |
Język afrikaans jako język ojczysty w RPA - źródło: Human Sciences Research Council |
Zulu i xhosa są najbardziej rozprzestrzenionymi językami ludności czarnej w RPA - zulu jest językiem ojczystym dla prawie 24% społeczeństwa, natomiast xhosa dla 18%. Rywalizują też ze sobą o miano języka, który byłby swoistym lingua franca czarnej ludności, przy czym rywalizacja ta trwa już ponad pół wieku i miała swoje reperkusje m.in. na scenie politycznej. Są też obszary takie jak Kwa-Zulu-Natal, czy Wschodnia Prowincja Przylądkowa (ang. Eastern Cape, afr. Oos Kaap), w których jeden z języków posiada zdecydowaną przewagę nad pozostałymi.
![]() |
Język zulu jako język ojczysty w RPA - źródło: Human Sciences Research Council |
![]() |
Język xhosa jako język ojczysty w RPA - źródło: Human Sciences Research Council |
Żeby było jasne - nie mam na celu osiągnąć jakiegokolwiek poziomu biegłości w języku xhosa, a jedynie zapoznać się z jego budową, umieć tworzyć proste zdania. Do tego celu użyję podręcznika Teach Yourself Xhosa, który polecił peterlin na swym blogu. O moich odkryciach będę się starał na bieżąco informować (w przerwie pomiędzy artykułami o innej tematyce).
Nie opisałem tu pozostałych języków urzędowych RPA, postaram się tą kwestią zająć za jakiś czas - tak naprawdę sytuacja jest tam na tyle ciekawa, że trudno ją streścić w jednym artykule. Właściwie na każdy z języków wypadałoby napisać co najmniej 3. A może za jakiś czas przerzucę się w jakieś inne miejsce? Z drugiej strony mam też plan, żeby wreszcie podszkolić mój niemiecki do poziomu zbliżonego do C1, następnie wziąć się na poważnie za francuski. Cóż, pożyjemy, zobaczymy.
Podobne posty:
W jakim języku się mówi w byłej Jugosławii?
Witam! Trochę nie na temat, ale mam pytanie :
OdpowiedzUsuńnapisz co sądzisz o podręcznikach "Assimilin"
Grzegorz
Witaj Grzegorzu!
OdpowiedzUsuńChodzi Ci zapewne o serię "Assimil". Osobiście uważam, że jest to jedna z najlepszych serii podręczników, jakie kiedykolwiek powstały. Obiecuję poświęcić jej następny artykuł.
W Polskim językoznawstwie clicks to są "mlaski"!
OdpowiedzUsuńWiem, peterlin już o tym wspominał pół roku temu i zapomniałem zmienić.
OdpowiedzUsuńDziś trafiłam przypadkiem na Twój blog.
OdpowiedzUsuńJest bardzo fajny. Ten wpis za to jest aż tak ciekawy, że postanowiłąm sie ujawnić.
Jezyk Khoekhoe? Czemu ja o nim nie słyszałam. Jest fascynujący i taki inny. Szkoda, że na nic mi sie on nie przyda :)
V
Skąd wyczarowujesz rozmówki/ słownik zulu? Może nie potrafię szukać, ale w necie chyba nie ma zbyt wielu stron o tej tematyce, a możliwe że za kilka miesięcy wyjadę do SA.
OdpowiedzUsuńAktualnie nie posiadam żadnej książki do zulu, ale z tego co wiem można kupić/znaleźć "TeachYourself Zulu" - podręcznik ponoć kiepski, ale zawsze lepsze to niż nic.
Usuńa gdybym chciał uruchomić, np. sklep internetowy albo jakiś portal w RPA to w jakim języku powinien być.. angielskim?
OdpowiedzUsuńJeśli owa strona nie jest nastawiona wyłącznie na Afrykanerów to język angielski byłby w tym wypadku jak najbardziej wskazany. Strony w językach bantu (tzn. zulu, xhosa, sotho itp.) są spotykane niezwykle rzadko i z założenia są przeznaczone do bardzo hermetycznych społeczności.
Usuń